W piątkowy, mglisty poranek zamiast spędzić dzień w sali lekcyjnej, wyruszyliśmy na wędrówkę do Lasu Strachocińskiego. W Łanach, zeszliśmy nieco ze szlaku, po to by zobaczyć z bliska, pomniki przyrody – wielowiekowe dęby, które pamiętają więcej niż niejedna książka w bibliotece. Mają ponad 200 lat i noszą imiona czterech piastowskich władców. Ich pnie są tak grube, że trzeba było wielu par rąk, żeby je objąć. Po dotarciu do lasu zamieniliśmy się w prawdziwych odkrywców jesiennych skarbów – tropiliśmy zwierzęce ślady, wypatrywaliśmy grzybów, znaleźliśmy lisią norę. Zbieraliśmy, żołędzie, patyki i liście, które zachwycały różnorodnością barw i kształtów. Próbowaliśmy też wytropić legendarnego mieszkańca lasu - Smoka Strachotę. Oczywiście nie udało nam się tego dokonać (smoki mają w końcu swoje sekrety), ale mieliśmy wrażenie, że jego oko od czasu do czasu mruga do nas zza drzew… Podczas wędrówki uczyliśmy się w praktyce, jak rozpoznawać piętra lasu – od ściółki po której spacerowaliśmy, po korony najwyższych drzew. Śniadanie zjedzone na powalonym pniu drzewa smakowało znacznie lepiej niż to zjadane w szkole. Łącznie przeszliśmy prawie 9 kilometrów! To spory dystans! Mimo zmęczenia wróciliśmy z uśmiechami na twarzy i dumni z tego, że daliśmy radę pokonać całą trasę, pomagając sobie nawzajem w trudnych momentach naszej wędrówki.
piątek, 3 października 2025
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Dziś w naszej klasie wspólnie zabraliśmy się za tworzenie trioram – przestrzennych wizualizacji ulubionych fragmentów lektury „Rany Julek! ...
-
W ramach realizacji naszego projektu „Antek i Natalka w świecie wielkiej matematyki” wybraliśmy się tym razem w kosmos! Naszą przewodniczką...
-
W naszej klasie odbyło się dziś wyjątkowe wydarzenie – otworzyliśmy własną kawiarenkę o wdzięcznej nazwie „ Sówkowy zakątek ”! Było to nie t...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz